Cechy wrodzone – kontynuacja

Ta okrągła liczba wydaje się być wygodnym oszacowaniem ludzkiego inwentarza genetycznego, chociaż można mieć wąt- pliwości, czy jest zgodna z rzeczywistością. Liczbę tę trzeba natychmiast podwoić i uważać ją za 10 000 par, gdyż – jak dobrze wiadomo – każdy człowiek otrzymuje prawie identyczny spadek od każdego z rodziców, (Niewielka nierówność związana jest z chromosomami płciowymi, czyli z 23 parą.) Według współczesnych poglądów dziecko otrzymuje 10 000 od ojca i tyleż od matki, ale lepiej jest mówić o 10 000 par niż o 20 000 genów, ponieważ przy zapłodnieniu każdemu z 10 000 odpowiada partner z drugich 10 000: są one podobne do dwu stron tej samej monety.

Analogia monety jest pożyteczna. Wyobraźmy sobie dwa worki z monetami, w każdym z nich znajduje się 10 000 różnych sztuk, ale każda ma orła i reszkę, a więc w każdym worku jest 10 000 par. Każda moneta w jednym worku ma swego odpowiednika w drugim. Weźmy teraz jeden worek, wymieszajmy zawartość i wyrzućmy ją na stół: każda z tych 10 000 monet będzie miała orła lub reszkę na wierzchu, a całość może przedstawiać wkład genów z pojedynczego plemnika. Jeśli zrobimy to samo z drugim workiem, będziemy mieli obraz podobnego, zależnego od losu udziału jaja. Po ułożeniu wszystkich monet w pary z ich odpowiednikami otrzymamy cały materiał genetyczny dla potomka, przy czym ponieważ każda moneta z każdego zbioru ma dwie strony, ilość możliwych kombinacji jest praktycznie nieskończona: stąd też, całkiem niezależnie od innych czynników, jak np, mutacje, pochodzi niepowtarzalność jednostki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *