Chromosomy cz. II

Zwiększenie dokładności obliczania stało się możliwe dzięki polepszeniu jakości obrazu mikroskopowego, ale i przedtem znany był obraz chromosomów, przypominający do złudzenia włókna zwiniętej wełny. Krótko przed podziałem komórki włókna te stają się bardzo wyraźne, w rzeczywistości podwaja się ich ilość, a później jak gdyby pociągane przez niewidoczne nici z każdej strony komórki każde z tych podwójnych włókien zostaje od siebie oddzielone. Niewidzialne nici pociągają chromosomy dalej ku przeciwległym biegunom komórki i skupiają wokół każdego bieguna dokładnie tyle chromosomów, ile było ich przed podziałem. Przy podziale komórki ludzkiej z 46 powstaje 46 plus 46 i wkrótce potem komórka dzieli się na dwie, obie z prawidłowym kompletem chromosomów. Proces taki nazywa się mitozą {od greckiego słowa oznaczającego włókno).

Dość podobny jest podział redukcyjny, czyli mejoza (od greckiego słowa oznaczającego zmniejszenie), niezbędny w celu zaopatrzenia plemnika lub jaja w połowę prawidłowej ilości chromosomów. Włókna stają się również bardziej wyraźne, ale nie dochodzi do podwojenia i dlatego, kiedy nastąpi takie samo przeciąganie biegunowe, połowa chromosomów zostanie przemieszczona w jedną, a połowa w drugą stronę, czyli 46 dzieli się na dwie grupy po 23, Dla wytworzenia większych ilości plemników czy jaj następne podziały przebiegają jak w zwykłej mitozie, czyli 23 chromosomy dzielą się regularnie, tworząc nowe komórki mające każda znowu 23. Liczba ta zmieni się ponownie dopiero w chwili zapłodnienia, kiedy 23 chromosomy jaja spotykają 23 plemnika, dając razem 46 chromosomów zapłodnionego jaja. Stąd też w zapłodnionym jaju połowa chromosomów pochodzi od każdego z rodziców.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *