Genetyk Theodosius Dobzansky

Dziedziczność człowieka jako nauka zaczyna się dopiero zarysowywać, poznano zaledwie kilka cech i to tych najdostępniejszych badaniu, a większość zagadnień naszej dziedziczności jest, oględnie mówiąc, niedostatecznie udokumentowana i trudna do uporządkowania. Co wiadomo na przykład o dziedziczeniu wielkości wątroby, pamięci lub męskości? Jak to podkreślił Kenneth Mather w swej książce Human Diversity (Różnorodność człowieka) niełatwo także oddzielić cechy wrodzone od wcześnie nabytych. Rodzice znają to z własnego doświadczenia, dzieci składają często winę tak za cechy dziedziczne, jak i za wychowanie na tych samych ludzi. Czy dzieci stają się głupie na skutek nierozsądnego trybu życia rodziców, czy też z powodu odziedziczenia od rodziców ograniczenia umysłowego? Ile zależy od genów, a ile od otoczenia?

W dawnych czasach nie interesowano się zbytnio wpływem otoczenia. Wieśniaków uważano za ciemnych gburów, niezdolnych do rozwoju umysłowego, ponieważ byli synami wieśniaków, a nie dlatego, że zostali wychowani w nieoświeco- nym środowisku. W r. 1875 R. L. Dugdale przebadał drzewo genealogiczne pewnej nieszczęśliwej rodziny nazwiskiem Ju- kes. W tym czasie na świecie było 709 potomków dawno zmarłego Maxa Jukesa, wśród nich 76 skazanych wyrokami sądowymi, 128 prostytutek, 18 właścicieli domów publicznych i 200 nędzarzy. Według autora przyczyny należało szukać w złym nasieniu, a nie w środowisku slumsów. Równocześnie wrodzona dobroć Olivera Twista jaśniała blaskiem w nikczemnym świecie jego wychowawców. W literaturze pełno przykładów „dobrego urodzenia” i wrodzonej nikczemności. Tę postawę naśladowali rasiści, zapominając o okolicznościach i zakładając wrodzony brak ambicji, lenistwo, upodobanie do przekupstwa i ograniczenie umysłowe (u innych). Obecnie ocenia się bardziej realistycznie rolę środowiska w ujawnianiu się cech dziedzicznych: geny z pewnością istnieją, ale bez środowiska nie mają znaczenia. Wyrażając się lapidarnie – nawet wypchana najlepszymi genami jednostka potrzebuje pożywienia, aby się mogła rozwijać.

Ostatnie słowo oddaję genetykowi Theodosiusowi Dobzan- sky’emu: „Warto powtórzyć, co już stwierdzono wiele razy, że geny nie wyznaczają „cech charakteru”, jak np. skłonność do przestępstw czy do palenia tytoniu: geny decydują o reakcjach organizmu na jego otoczenie”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *