Kojarzenie osobników spokrewnionych cz. II

Aby mieć właściwą perspektywę do tego zagadnienia, na- leży sobie najpierw uświadomić, że kojarzenie osobników spokrewnionych zdarza się w jakimś stopniu w każdej grupie ludzkiej. Krytycznemu stanowisku wobec kazirodztwa można przeciwstawić niechęć poślubienia obcych. Najlepszą była zawsze dziewczyna z przeciwka. Rodzice chcą przeważnie, aby dziecko „poślubiło kogoś z naszych” – nie tylko w południowych stanach USA, nie tylko w Hillbrow Johannesburg, w Unii Południowoafrykańskiej, nie tylko wśród Żydów. Kojarzenie się rzadko ma daleki zasięg, wpływa na to geografia, bariery społeczne i tradycje, ale gdyby nawet tak nie było i gdyby każdy miał mieć dwoje rodziców, czworo dziadków i ośmioro pradziadków, to cofając się w ten sposób w przeszłość dochodzimy wkrótce do czasu, kiedy mieliśmy wspólnych przodków.

Sześć pokoleń temu, mniej więcej w czasie bitwy pod Waterloo (1815), żyło 64 przodków w prostej linii każdego z nas, szesnaście pokoleń temu, w okresie Armady (1588), każdy z nas miał teoretycznie 64 000 przodków. Całkowita liczba ludzi była wtedy znacznie mniejsza, a więc małżeństwa wśród krewnych musiały być dość częste. (Nawet potomstwo małżeństw wśród pierwszych kuzynów „straciło” część przodków, gdyż ma nie ośmiu, a sześciu pradziadków.) Strata wynika z posiadania częściowo wspólnych przodków. W czasie bitwy pod Agincourt (1415) sytuacja staje się już całkiem humorystyczna: na każdego z nas przypada 4 000 000 przodków w prostej linii, a więc znacznie więcej niż cala ówczesna ludność Anglii. Znacznie łatwiej odpowiedzieć na pytanie ,,Co robił twój ojciec w czasie I wojny światowej?” niż na pytanie „Gdzie była cała ogromna armia twych przodków w czasie bitwy pod Agincourt?” Jeśli odliczyć imigrantów do Wielkiej Brytanii w niedawnej przeszłości, a także zmarłych bezpotomnie poddanych Henryka V i wszystkie wygasłe rodziny, to każdy mężczyzna biorący udział w bitwie pod Agincourt był wielokrotnie pra-pra-pra- i tak dalej – dziadkiem każdego z nas, od roku 1415 dzielą nas zaledwie 22 pokolenia, a więc jesteśmy wszyscy potomstwem małżeństw pomiędzy krewnymi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *