Kto odbiera sobie życie?

W Wielkiej Brytanii popełnia samobójstwo około 6 000 osób rocznie, czyli 16 dziennie, co odpowiada mniej więcej ilości zgonów w wypadkach drogowych.

W Stanach Zjednoczonych liczba ta wynosi około 22 000 rocznie, czyli mniej niż połowa ilości zgonów w wypadkach – 1 co 20 minut \ Należy od razu podkreślić, że liczby oficjalne są prawie na pewno zaniżone, według niektórych o 30%, te liczby dla Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych wynoszą w rzeczywistości odpowiednio 10 000 i 30 000. Nadal jeszcze często tuszuje się samobójstwa. Według Światowej Organizacji Zdrowia na całym świecie 365 000 osób popełnia i 3 000 000 usiłuje popełnić samobójstwo w ciągu roku, Chiny i Związek Radziecki nie publikują danych na ten temat.

Pomimo niedoskonałości statystyk można sobie pozwolić na szereg wniosków ogólnych. Mężczyźni odbierają sobie życie częściej niż kobiety. Usiłowanie samobójstwa jest prawdopodobnie 10 razy częstsze niż zrealizowanie zamiaru, co oznacza 60 000 zamachów w Wielkiej Brytanii i 200 000 w Stanach Zjednoczonych, Zamachy samobójcze wykazują różnorodność od nieszkodliwych (odkręcenie kranu gazowego dopiero, gdy ktoś wchodzi do domu) do prawie śmiertelnych (gdy tylko nieprzewidziany zbieg okoliczności zapobiega śmierci). Większość zamachów połączona jest z pewnym niebezpieczeństwem dla życia (jakkolwiek pewien psychiatra brytyjski powiedział, że wielu trujących się, stara się ,,nie tyle umrzeć, co zmienić swą sytuację życiową”). Wśród białej ludności Ameryki liczba samobójstw jest pięciokrotnie wyższa niż zabójstw, wśród ludności kolorowej jest odwrotnie. W większości krajów kobiety częściej usiłują popełnić samobójstwo. Skuteczność zamachów samobójczych wzrasta z wiekiem, zamachy nieskuteczne są u obu płci najczęstsze w wieku około 30 lat. W ciągu ubiegłych 60 lat widoczny jest pewien wzrost liczby samobójstw mężczyzn w Anglii i Walii – o 31%, liczba samobójstw kobiet wzrosła znacznie – o 171%, mimo to stosunek mężczyzn do kobiet przedstawia się obecnie (za lata 1957-61), jak 1,47:1. Na wzrost obu liczb ma zapewne wpływ zmniejszenie się nacisków powodujących zatajenie samobójstwa jako przyczyny śmierci, ale nie tłumaczy to zmiany proporcji między mężczyzną a kobietą: być może samobójstwo było dawniej u kobiety jeszcze bardziej godne potępienia jako u rodzicielki dzieci.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *