Moczenie nocne

Kłopotliwe tzw. moczenie nocne może trwać długo, jeżeli senność jest silniejsza niż zdolność panowania nad pęcherzem, problem nie zawsze można rozwiązać za pomocą wskazówek proponowanych przez podręczniki opieki nad dziećmi. W jednym z artykułów redakcyjnych pisma Lancet określono liczbę dzieci nim dotkniętych na ló/o chłopców i 10°/o dziewcząt w wieku 5 lat, a w wieku lat 9 nadal jeszcze 5°/o dzieci. Poleca się obecnie brzęczyki zaczynające działać z chwilą rozpoczęcia oddawania moczu, gdyż w ten sposób można zwrócić uwagę dziecka na konieczność zamknięcia zwieracza, niestety, nie zawsze są one skuteczne. Niektóre urządzenia budzą wszystkich dookoła, z wyjątkiem mocno śpiącego moczącego się dziecka i nie ono zrywa się do niezbędnego spaceru. Na szczęście dla dziecka i całej sprawy poszły do lamusa starodawne sposoby na moczenie nocne, jak stosowanie na członek okładów z pokrzywy, mięsa jeża lub koźlego kopyta. (Stare kobiety wymyślające bajki miały zawsze w zanadrzu pełno recept mrożących krew w żyłach.)

Gdyby rozwój człowieka polegał wyłącznie na zwiększeniu wymiarów ciała, na powiększeniu wydajności nerek, na powiększeniu objętości płuc i tak dalej, to byłby wymierny w dosyć prosty sposób, tak jednak nie jest. Jest to rozwój istoty ludzkiej, unikalnej jednostki wychowywanej w niepowtarzalny sposób przez młodych rodziców, kierujących się mieszaniną miłości, rozsądku, impulsów i tradycji. Stąd też często szuka się dodatkowych wskazówek, szczególnie w społeczeństwach mniej przywiązanych do tradycji. Dlaczego to dziecko tyle płacze? Dlaczego tamto płacze tak rzadko? Dzieci nigdy nie są konformistami. Jedno lubi bawić się ołówkiem, drugie nie chce go nawet wziąć do ręki, jedno lubi towarzystwo, inne go unika. Jedno lubi zabawki, lubi leżeć w łóżeczku, inne nie. Jedno interesuje się drugimi dziećmi, nowymi ludźmi, inne uważa je za przekleństwo. Jedno zjada wszystko, drugie nie chce nic jeść. Dziecko zasypia, budzi się, wymiotuje, oddaje stolec, jest kochane, jest tłuściutkie, jest zepsute, ssie palec. Czy twoje dziecko jest problemowe – pytają pewni swego agenci reklamowi. Czy jest wrażliwe? Czy robisz dla niego wszystko, oo możliwe?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *