Odsuwanie w przyszłość czasu umierania

Jakkolwiek Biblia mówiła o prawie do 70 lat życia, a współcześni statystycy mówią o nich obecnie jako o przeciętnych 70 latach, dość długo trwało, zanim przeciętne przybliżyły się do uprawnień biblijnych. Na podstawie niezbyt pewnych danych długość życia w wieku żelaza w Wielkiej Brytanii ocenia się na 18 lat. Późniejsze oceny coraz lepiej udokumentowane określają przewidywania trwania życia na 22 lata (2 000 lat temu), 33 lata (w średniowieczu), 33,5 (1687-91), 35,5 (1789), 40,9 (1836-54), 49,2 (1900-02) i 66,8 (1947). Na ogromnych połaciach krajów takich jak Indie przewidywane trwanie życia jest obecnie dłuższe niż dla ludności Wielkiej Brytanii przed stu laty.

Kraje ubogie w dalszym ciągu przesuwają w górę przeciętną datę zgonu, podczas gdy kraje bogatsze osiągnęły już pewnego rodzaju granicę. Według Metropolitan Life Insurance Company (Stołeczne Towarzystwo Ubezpieczeń na Zycie) Amerykanin w wieku 65 lat mógi w r. 1950 spodziewać się dalszych 12,8 lat życia, a w r. 1962 – 12,9 lat, co stanowi zaledwie pięciotygodniową poprawą długowieczności na przestrzeni 12 lat. U kobiet amerykańskich poprawa jest wyraźniejsza, w r. 1950 kobieta 65-letnia mogła liczyć na dalsze 15 lat, a w r. 1962 na 16 lat, a wiąc w ciągu 12 lat zdobyła 12 miesięcy życia.

Stale odsuwanie w przyszłość czasu umierania oznacza stały wzrost populacji starych ludzi. W r. 1961 było w Anglii i Walii 5 750 000 ludzi w wieku ponad 65 lat, liczba dość pokaźna, odpowiadająca mniej więcej ludności Szkocji. W r. 1981 będzie ich w Anglii i Walii 7 500 000, czyli 13/o ludności, tj. 87 000 więcej co roku. Jeśli medycyna dopnie swego, to jak mówił sir George Pickering w r. 1966, ,,ludzie o starczych mózgach i starczym sposobie życia będą tworzyć stale wzrastającą grupę mieszkańców Ziemi”, Według tego profesora medycyny z Oksfordu, przy katedrze posiadającej przywileje królewskie, „jest to przerażająca perspektywa”. Gerontolog dr Alex Comfort, zakładając zwiększanie się populacji starych ludzi, nie oczekuje żadnych radykalnych zmian w najbliższych latach. „Nie biorąc pod uwagę innych czynników, od samej medycyny i higieny możemy oczekiwać co najwyżej stopniowego zwiększania się przeciętnej długości życia do 75-80 lat”: przyszłość przyniesie z pewnością „możliwości łagodzenia dolegliwości…, ale jak dotąd nie znamy przeszczepu, hormonu ani innego sposobu umożliwiającego osiągnięcie więcej niż ograniczonego odwrócenia zaledwie paru spośród zachodzących u człowieka zmian starczych”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *