Porody bliźniacze cz. III

Podobny poród zdarzył się 26-letniej mieszkance Nowej Zelandii w 1965 r. Była ona poddana leczeniu hormonalnemu i w 12. tygodniu ciąży macica jej osiągnęła wielkość stwierdzaną zwykle po 20 tygodniach. W 18. tygodniu próbowano policzyć płody za pomocą elektrokardiografu, ale o ile odróżnienie bicia dwu serc płodów, zwykle nieco przesuniętego w czasie, jest dość łatwe, o tyle policzenie większej ilości jest znacznie trudniejsze i nawet za pomocą tego instrumentu nic udało się wykryć pięcioraczków. Wobec tego wykonano zdjęcie rentgenowskie, które wykazało obecność czterech płodów i miejsce dla piątego, w związku z czym w następnym tygodniu matka została przyjęta do szpitala. W 26. tygodniu miała w talii 114 cm, największy wymiar w czasie tej ciąży. Akcja porodowa rozpoczęła się pod koniec 33. tygodnia, trwała krótko i była bez powikłań. Najpierw urodził się chłopak ważący około 1 800 g – poród główkowy: po 9 minutach urodziła się dziewczynka ważąca 1 440 g – poród pośladkowy: po dalszych 6 minutach dziewczynka waga 1 900 g – poród główkowy: w 5 minut później dziewczynka, waga 1 870 g – poród pośladkowy: w końcu po dalszych 4 minutach dziewczynka, waga 1 570 g – poród główkowy. W sumie w ciągu mniej niż godziny urodziło się ponad 8,5 kg dzieci, wszystkie niepodobne do siebie i wszystkie w dobrym stanie zdrowia, z wyjątkiem trzeciego dziecka, które wymagało sztucznego oddychania przez 10 minut.

Przez 6 lat matka nie mogła postarać się o rodzeństwo dla swej jedynej córeczki, ale wróciła po dwutygodniowym pobycie w szpitalu do domu z pięciorgiem dzieci, nadrabiając z nadwyżką stracony czas. Były to czwarte udane pięcioracz- ki na świecie (niektórzy uważają je za szóste, ale nie mogłem znaleźć dostatecznych dowodów na dwa pozostałe). Były już również pomyślne urodzenia sześćioraczków, jedno w zachodniej Brazylii, a drugie w Meksyku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *