Rozpoznawanie zespołu zabitego dziecka

W świetle tej sprawy stało się jasne, że wiele innych podobnych zgonów nie widzi się we właściwych barwach. Laurence Dean musiał mieć wielu nie wykrytych poprzedników, którym pozwalały uniknąć kary takie okoliczności, jak zdarzające się często przypadki naturalnych zgonów, niemożność zebrania informacji od ofiar z powodu ich ciężkiego stanu lub zbyt młodego wieku i zniekształcanie prawdy przez samych zainteresowanych. Prof. Keith Simpson, specjalista medycyny sądowej, pisał po sprawie Deana, że trzeba mieć nadzieję, że lekarze „wykażą więcej czujności przy rozpoznawaniu zespołu zbitego dziecka”, gdyż przestępstwo to jest prawdopodobnie szeroko rozpowszechnione i zbyt łatwo może pozostać nie wykryte.

W Stanach Zjednoczonych, gdzie sprawa ta stanowi również poważny problem, nie ma jednomyślności co do obowiązku składania doniesień o takich przypadkach. Czy władze winny być zawiadamiane przez lekarza, sąsiadów czy przez każdego podejrzewającego przechodnia? W niektórych stanach, jak w Kalifornii, istnieje obowiązek donoszenia o wszystkich uszkodzeniach ciała zadanych gwałtem, w innych – przepisy dotyczą wyłącznie uszkodzeń zadanych przy użyciu broni palnej. W sierpniu 1966′ r. zawiadamianie o znęcaniu się nad dziećmi stało się obowiązkiem w 41 stanach, a w 6 miesięcy później obowiązek ten obejmował już wszystkie stany, z wyjątkiem dystryktu Kolumbia.

Sytuację komplikuje jeszcze jeden aspekt, mianowicie niektóre dzieci pokryte bliznami i obrażeniami skóry mają typowy dla opisanego zespołu wygląd, chociaż mogą być po prostu ofiarami wrodzonej wady tkanki łącznej, powodującej nie tylko niezwykłą wrażliwość na wszelkie urazy, ale stwarzającej możliwość poważnej pomyłki diagnostycznej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *