Sposoby na popełnienie samobójstwa cz. II

Samobójstwo uważa się od dawna za pojedynczy akt powodujący śmierć. Obecnie zwraca się także uwagę na poniewieranie przez wielu ludzi własnego ciała, na alkoholików doprowadzających pijaństwem do przedwczesnej śmierci, na ofiary choroby wieńcowej nie prowadzące odpowiedniego trybu życia i mówi się o „samobójstwie z niezupełną premedytacją”. Samobójstwo nie musi natychmiast prowadzić do śmierci.

Samobójstwo i morderstwo są częstymi partnerami, według jednego z doniesień sprzed paru lat, po Vs morderstw w Anglii i Walii (czyli 50 rocznie) następowało samobójstwo. W Stanach Zjednoczonych mniej się to rzuca w oczy, gdyż w tym kraju, mającym podobny wskaźnik samobójstw, ilość morderstw przypadających na 100 000 ludności jest piętnastokrot- nie większa niż w Anglii i Walii. Wysokie budowle są magnesem dla samobójców, choć nie jest to takie wyraźne, jakby wynikało z towarzyszącego takim przypadkom rozgłosu. Wieża Eiffla w Paryżu w ciągu ok. 70 lat istnienia posłużyła za narzędzie samobójstwa dla 341 mężczyzn i kobiet (dwie osoby przeżyły upadek), ale wynikająca z tego przeciętna w ilości pięciu rocznie jest bardzo nikła w zestawieniu z około 500 samobójstwami popełnianymi co roku w rejonie Paryża. W ciągu 21 lat od ukończenia mostu Golden Gate w San ‚ Francisco stał się on odskocznią dla 278 ludzi, lecz i tutaj 10 zgonów rocznie jest bez znaczenia w porównaniu z liczbami dla całej Kalifornii. W Londynie wiele osób rzucało się z Monumentu w City, dopóki nie został on zabezpieczony siatką drucianą, za to pewien samobójca zdążył odebrać sobie życie skacząc z nowej wieży Urzędu Pocztowego, jeszcze zanim została ukończona i uodporniona na samobójstwa.

Rozwijają się także towarzystwa, których celem jest pomoc dla ewentualnych przyszłych samobójców, na przykład w Wielkiej Brytanii istnieje towarzystwo Samarytanów założone przez duchownego Chad Varaha w r. 1953. Posługuje się ono w szerokim zakresie telefonem i w wielu miastach istnieją 24-godzinne dyżury. Samarytanie przekonali się, że mniej niż jeden na 250 ich klientów odbiera sobie życie. Średniowieczny zwyczaj wbijania pręta w serce każdego lelo de se (samobójca w języku prawniczym) zostaje nareszcie zastąpiony współczuciem i przyjaźnią.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *