Zespół napięcia przedmiesiączkowego

U wielu kobiet w pewnej fazie cyklu można zaobserwować zmiany w organizmie oraz w zachowaniu. Na przykład ja w czasie miesiączki tryskam energią i wyładowuję się robiąc porządki domowe (ma to swoje dobre strony, ponieważ na ogół nie lubię sprzątać). Mniej więcej na tydzień lub półtora przed miesiączką moje piersi nabrzmiewają, stają się wrażliwsze, a czasami nawet bolą (zaczęło się to, kiedy przekroczyłam trzydziestkę). Zauważam również zmianę w przemianie materii. Czasami mam obstrukcję czasami lekkie rozwolnienie. Niekiedy odczuwam łagodne, a innym razem gwałtowne skurcze w dole brzucha w czasie miesiączki. Zdarza się, że w pierwszych dniach menstruacji mam takie wrażenie, jakby srom i pochwa były z ołowiu. Do takiego stopnia są nabrzmiałe. Zawsze wiem, kiedy mam owulację, ponieważ jestem wtedy bardzo pobudliwa seksualnie.

Wiele dziewcząt i kobiet, z którymi rozmawiałyśmy, także zaobserwowało u siebie różne zmiany, związane z menstruacją. Zmiany zachodzą w okresie miesiączkowania lub mniej więcej na tydzień przed nim. Niektóre odczuwa się w trakcie miesiączki, inne tuż przed.

Odczuwane są takie zmiany jak: gwałtowny przypływ energii, odpływ energii lub uczucie zmęczenia, nagłe zmiany nastroju, napięcie i niepokój, depresja, poczucie zadowolenia, przypływ energii twórczej, apetyt na słodycze, pryszcze, trądzik oraz inne problemy skórne, jasnoróżowy połysk skóry, wzmożone napięcie seksualne, bóle głowy, zakłócenia wzroku, rozwolnienie, zatwardzenie, puchnięcie kostek, nadgarstków, rąk i stóp, nabrzmiałość i wrażliwość piersi, nabrzmienie brzucha, okresowe przybranie na wadze, zmniejszona zdolność koncentracji, zwiększona zdolność koncentracji, zwiększony apetyt, zwiększone pragnienie, skurcze, wzmożona potrzeba oddawania moczu, infekcje układu wydalniczego, zmiana wydzieliny pochwowej, niedrożny nos, bóle w ustach, bóle krzyża. U niektórych te zmiany są bardzo widoczne, u innych – niezauważalne. Są też kobiety, które nie rejestrują u siebie żadnych zmian związanych z okresem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *